Tak Mamba zachęca do wnoszenia dotacji za wykonaną pracę, w rodzaju ułożenia puzzli
Rodzino wstawać!
lipiec 7, 2009Tak drze się Matylda o swojej ulubionej godzinie, czyli 6:00, jak tylko załatwi butlę mleka. Wszystko zaczyna się od “Mamusiu, tatusiu choć” – Matylda, w odróżnieniu od innych dzieci, nie zna koncepcji przychodzenia do łóżka rodziców, to rodzicie przychodzą do jej łóżka. Potem jest mliko-mliko, potem jest siusiu (czyli siedzenie na wazonie połączone z czytaniem książek, broń Boże żadne sikanie) no a potem rodzino wstawać!
Tupu tup!
styczeń 17, 2009No i stało się, Czarna Mamba ruszyła na nogi. 16 stycznia o 17.20 stanęła na środku pokoju i zacząła po nim w kółko biegać.
Psycho Młoda
listopad 24, 2008Czy widzieliście kiedyś dzieci, które:
- rzucają się na ziemię, gdy coś idzie nie po ich myśli (coś = rodzice),
- robią wściekłą awanturę, gdy muszą opuścić plac zabaw,
- zabierają innym dzieciom ich zabawki,
- biją ze złości rodziców,
- rzucają przedmiotami w dzikiej furii,
- miotają jedzeniem, jeśli nie puści im się “Kaczki dziwaczki” z YouTube?
Nie? To nie szkodzi, zawsze można odwiedzić Matyldę, która z jakiś przyczyn doskonale wie o wszelkich możliwych patologicznych zachowaniach i z radością je wprowadza w życie! Chcesz zobaczyć jak Mały wali łbem o stół, żeby zaprotestować przeciwko nie daniu mu do ręki tasaka, który przyuważył w ręku Taty, nie ma sprawy, wpadaj!
Skąd Matylda zna te wszystkie sztuczki? Musiała dorwać w łapy jakiś egzemplarz “Twoje dziecko” (mówiłem NŻiWP(*), żeby jej tego nie dawała) i rozpracować artykuł o paskudnym zachowaniu dzieci…
(*) Najlepsza Żona i Wspaniała Mama
1 rok
wrzesień 23, 2008No i stuknął Matyldzie 1 rok. Imprezy nie było, bo Matyldę i tak takie rzeczy oblatują, za to był
- tort od Baby Iwy – takie cudo w kształcie dzbana z miodem, zrobione z dziwnych rzeczy, które Mały może jeść
- huczne obchody w towarzystwie rodziców
- wspaniałe prezenty, z bujanym łosiem i lustrem na czele – zwłaszcza lustro okazało się być ponadczasowych hitem i stało się elementem krajobrazu pokoju Matyldy (dawniej salon, nie mylić z sypialnią Matyldy, która jest przeznaczone do innych celów)
Matylda nie wiedziała za bardzo o co chodzi, ale z godnością przyjmowała gratulacji i hołdy.
Pierwsze wakacje Matyldy
wrzesień 18, 2008Matylda zaczyna zwiedzanie okolicy. Wszystko rozpoczęło się od wycieczki na wszechzadupiu wszystkich zadupi, czyli na portugalskiej wyspie Madera. Miejsce bardzo przyjemne dla tych, którzy lubią chodzić po górach – jak ktoś nie lubi, to na Maderze ma przekichane. Plaże są gówniane, na spacer nie ma gdzie pójść, chyba, że ktoś lubi przemykać się szosą, stawiając czoło nadjeżdżającym autobusom pełnym niemieckich turystów. Centralna wioska wyspy, Funchal, jest wielkości Kutna i tylko nieco ładniejsza, za to pewnie brudniejsza.
Ponieważ okazało się na szczęście, ze Matylda lubi chodzić po górach, to wszystko skończyło się dobrze, 10 kg. w nosidle trochę uwierało, ale czego człowiek dla własnego dziecka nie zrobi. Matylda BARDZO DOKŁADNIE oglądała w czasie włóczenia się po górach każdy kamień, każdą skałę, mech, kwiat, mrówkę, roślinę, cokolwiek, co wpadło w oko, a najlepiej jak się mieściło do paszczy.
Pokój w hotelu też był wspaniały, Matylda przemierzała go w jedną i w drugą stronę zahaczając o balkon i robiąc krótkie przystanki poświęcone łapaniu i konsumpcji mrówek, które mieszkały w hotelu.
Latanie samolotem też okazało się sympatycznym doświadczeniem, mimo, że upakowanie w samolotach “tanich linii lotniczych” jest potężne. Najmniej to przeszkadzało Mambie, która sobie skakała po fotelach, ignorując głupawe napisy “zapnij pasy”.
Latanie z niemowlunem ma tę zaletę, że człowiek ma pierwszeństwo we wszelkich kolejkach na lotnisku. To znaczy tak jest na całym świecie, u nas dzicz się rzuca do okienek i trzeba się wbijać między zapoconych, a dopiero co dorobionych przedstawicieli klasy średniej, którzy ruszają na podbój świata.
Czarna M. rusza z miejsca
sierpień 10, 2008No i stało się, po 10 miesiącach pokazywania palcem jaki przedmiot ma być natychmiast przyniesiony Matylda postanowiła się jednak sama trochę ruszyć. Katalizatorem okazała się plastikowa butelka, która okazał się być tak niesamowicie ciekawym obiektem, że skłoniła Niemowluna do ruszenia się, na czterech łapach oczywiście.
Raczkowanie jest dla pawianów
lipiec 19, 2008Jak wiadomo cechą wyróżniającą naczelne jest ich pionizacja. W odróżnieniu od psów, kotów, małp, itd. homo sapiens preferują pozycję, w której łeb mają wyżej niż tyłek. No oczywiście oprócz naszych socjalistycznych braci w Hiszpanii, którzy niedawno zrównali się odnośną ustawą parlamentu z gorylami.
Matylda wzięła sobie bardzo do serca przynależność do gatunku stojącego na szczycie drabiny rozwoju i nie lubi, a nawet brzydzi się wszystkim, co w jakikolwiek sposób przypomina raczkowanie.
No ale jakoś przemieszczać się trzeba, więc Mamba postanowiła, że będzie szorowała na zadzie, co, jak pokazała praktyka jest całkiem skuteczne.
T-Rex Niemowlun
lipiec 19, 2008Mamba już-nie-czarna, bo szyszchel jej zjaśniał do koloru bląd-rudego, postanowiła, że przyszedł czas na porost kłów. Najpierw, ze dwa miesiące temu, wyrosły dolne jedynki, potem, górne jedynki – wszystko w normie – ale do czasu. Potem wyrósł sobie jeden górny kieł i poczekał następny miesiąc na kolejnego. Także przynajmniej zęby są symetrycznie.