Archiwum dla grudzień, 2007

Czarna Mamba: wyposażenie dodatkowe

grudzień 30, 2007

Czarna M. oprócz standardowych dla niemowlaka rąk, nóg, głowy itp. jest wyposażona w ekstra dodatkową funkcjonalność.

Pierwszy z wartych wspomnienia elementów, to wbudowany GPS, reagujący na najmniejsze zmiany położenia. Na przykład, gdy ktoś biega po domu z Matyldą na rękach (zachowanie prawidłowe), to dziewczyna sobie spokojnie śpi, ale gdy tylko ten ktoś postanowi się zatrzymać (zachowanie nieprawidłowe), natychmiast uruchamiany jest sygnalizator braku zmiany położenia geograficznego, co powoduje załączenie alarmu. Podobnie rzecz ma się z jazdą samochodem. Do póki pojazd porusza się, GPS milczy, gdy tylko się zatrzyma, to wiadomo co się dzieje.

Drugi element wyposażenia, miernik wysokości, jest jeszcze bardziej zaawansowany. Na przykład ktoś nosi Matyldę po domu na ramieniu (zachowanie prawidłowe) to wysokościomierz wskazuje tolerowany zakres wysokości, ale gdy ten ktoś próbuje cichaczem usiąść na fotelu (zachowanie bardzo nieprawidłowe), to natychmiast jednostka centralna jest informowana o niedozwolonej wysokości nad poziomem morza i uruchamiany jest sygnalizator dźwiękowy. Wysokościomierz działa poprawnie niezależnie od tego, czy Mamba ma oczy otwarte czy zamknięte.

Działanie obu urządzeń póki co jest objęte ścisłą tajemnicą.

O tym, co można wepchnąć do paszczy

grudzień 21, 2007

Matylda odkryła właśnie, że ma ręce. Musiała coś podejrzewać już od jakiegoś czasu, bo często w zamyśleniu przyglądała się swoim dłoniom leżąc na ramieniu któregoś z rodziców. Teraz Czarna Mamba jest już tego pewna, bo często z radością chwyta jedną łapę drugą i mruczy z zadowoleniem.

Mając do dyspozycji nowy gadżet trzeba koniecznie coś z nim zrobić pożytecznego. Łapanie i bicie zabawek szybko okazało się niewystarczające, ale na szczęście pojawiła się zupełnie nowa rozrywka: pakowanie łap do pyska.

Można to robić na wiele sposobów, na przykład można włożyć jedną rękę do buzi, a drugą ciągnąć za ogon kota, można też próbować zmieścić w gębie obie ręce, albo rękę i smoczek, albo dwie ręce i ucho pluszowego osła. No a już największą frajdą jest włożenie do paszczy ręki w czasie gdy tkwi w niej cycek. To jest prawdziwa sztuka, którą należy wykonać jednym, szybkim, wprawnym ruchem, gdyż niestety w osiągnięciu celu przeszkadza skutecznie właścicielka cycka, czyli Mama. Ale próbować zawsze warto, co jest póki co mottem życiowym Czarnej M.